Bezpieczna kobieta, cz. I

Kobiety często doświadczają przemocy: bywają ofiarami napadów, pobić, gwałtów, są także ofiarami przemocy psychicznej. Niestety, najczęściej jest tak, że sparaliżowane strachem nie wiedzą co robić, pozostają bierne wobec agresji ze strony napastników lub też nie doceniają swoich szans i możliwości w starciu z pozornie silniejszym agresorem. W niniejszym artykule postaram się pokazać Wam, Drogie Panie, że i Wy możecie poczuć się bezpiecznie na ulicy a także wyjść cało z konfrontacji z (nawet większym) napastnikiem.

„Kto walczy, może przegrać. Kto nie walczy, już przegrał”.

-Berthold Brecht

Potencjalna ofiara

Przestepca, którego zamiarem jest wyrwanie torebki, pobicie czy też gwałt wypatruje ofiary, która wygląda na słabą i niepewną siebie. Nie wlepiaj wzroku w chodnik, musisz wyglądać na pewną siebie osobę. W miarę możliwości nie chodź sama – kiedy poruszasz się w grupie prawdopodobieństwo ataku maleje.

Czy stawianie oporu ma sens?

Zapewne wiele z przedstawicielek płci pięknej zastanawia się w ogóle nad tym, czy sens ma stawianie jakiegokolwiek oporu. Sprawcami napadów są głównie mężczyźni, a zatem osobniki fizycznie silniejsze od potencjalnej ofiary – kobiety. Najczęstsze wątpliwości związane są właśnie z tym, że mężczyzna i tak jest silniejszy a jakakolwiek próba obrony spowoduje tylko eskalację agresji.

Otóż nic bardziej mylnego, ponieważ w przypadku próby obrony ze strony kobiety to agresor będzie bardziej zaskoczony niż ona sama. Napastnik nie dopuściłby się agresji, gdyby wiedział, że ofiara będzie się bronić – szuka osoby słabej, w jego mniemaniu niezdolnej do jakichkolwiek działań obronnych. Opór nie musi oznaczać od razu konfrontacji fizycznej, może to być słowne, stanowcze danie do zrozumienia, że nie mamy zamiaru tolerować agresjo wobec naszej osoby. Istotną rolę gra tutaj ton i siła głosu (nie możesz sprawiać wrażenia „szarej myszki”, nie mówić szeptem tylko wydać głośny i krótki komunikat, np. „stój, nie podchodź!”, „zostaw mnie!” itp.).

Dlatego wniosek jest jeden: dziewczyny, kobiety – warto i trzeba się bronić, nie możecie pozostawać bierne wobec agresji!

Kwestie moralne

Jednym z powodów biernej postawy wobec agresora są zahamowania moralne ofiary. Od lat nasze społeczeństwo wpaja nam, że zrobienie krzywdy drugiemu człowiekowi jest czymś złym, że nie wolno uderzyć drugiej osoby itp. Wszystko oczywiście jest prawdą z małym wyjątkiem – zasady tej nie stosujemy wobec ludzi, którzy nie mają zamiaru zastosować jej wobec nas. Brak Twojej reakcji spowoduje tylko spotęgowanie agresji, napastnik poczuje się silniejszy i bezkarny, przez co niejako stajesz się współodpowiedzialna za to co się stało.

W sytuacji, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie Twoje lub Twoich bliskich nie ma miejsca na litość wobec sprawcy. Musisz użyć wszelkich dostępnych środków i możliwości, aby się obronić. Mała jest również szansa na to, że ktoś któ próbował dopuścić się np. gwałtu a w wyniku skutecznej samoobrony zostanie okaleczony, poskarży się komuś, że został pobity przez kobietę.

Różnica siły i wykorzystywanie atutów

Jak już wcześniej wspomniałem, agresorami są najczęściej mężczyźni – więksi i silniejsi od kobiety. Może to być również kilku napastników. W takim przypadku kobieta również ma szanse na skuteczną obronę, musi jednak pamiętać o kilku elementach.

  • Uderzanie otwartą dłonią w twarz może okazać się mało skuteczne i faktycznie tylko rozwścieczy napastnika, jeśli nie trenowałaś wcześniej sztuk walki i nie masz zbyt dużo siły. Zamiast tego zaatakuj punkty wrażliwe takie jak oczy (szczególnie skuteczne, jeśli masz długie paznokcie), krtań (atak pięścią lub wyprostowanymi palcami), strefa kroku (kopnięcie kolanem lub stopą, agresywny chwyt), nadeptywanie na kolana, szarpanie za uszy itp.
  • Gryzienie jest szczególnie skuteczne w bliskim dystansie, kiedy Twoje ruchy są skrępowane. Nie wahaj się ugryźć i zrób to z pełną stanowczością – to naprawdę skuteczne!
  • Krzyk i wzywanie pomocy – w sytuacji strachu ciężko wydobyć z siebie słowa, jednak krzyk zadziała odstraszająco na przeciwników. Ponadto krzyk prosto w ucho agresora wywoła u niego szok i dezorientację co pozwoli Ci uzyskać przewagę.

Podsumowując pierwszą część cyklu – istnieje wiele możliwości obrony przed napastnikiem a najgorszym z możliwych rozwiązaniem jest brak jakiejkolwiek reakcji i zdanie się na łaskę agresora. Zamiast tego weź sprawy w swoje ręce i nie pozwól na to, by ktoś bezkarnie nastawał na Twoją nietykalność osobistą.

Pamiętaj! Masz prawo żyć bezpiecznie!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Samoobrona i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Bezpieczna kobieta, cz. I

  1. Why pisze:

    S-U-P-E-R !!! Obowiązkowa teoria dla każdej pani…

  2. superatomowka pisze:

    Bardzo pouczające. Czekam na kolejną część 🙂

  3. afi pisze:

    Lubie tu wpadać, wartościowe rzeczy piszesz!

  4. lilalo1981 pisze:

    Podoba mi sie to co piszerz 🙂 Wiecej takich!! Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s