Zestaw na (przed)świąteczne przeziębienie

W ostatnich dniach możemy odczuć spadek temperatur – nie ma się czemu dziwić, pora roku zobowiązuje. Może to powodować spadek odporności, zwiększa się nasza podatność na przeziębienie i grypę. Sam miałem okazję ostatnio przetestować ciekawy zestaw, który postawił mnie dość szybko na nogi.

 

Witamina C + ekstrakt czosnku

Witamina C

Pierwszy element zestawu to wspominana już wielokrotnie w moich artykułach witamina C. Ja zainwestowałem w suplement o nazwie Vit.C Strong 1000. Jedna tabletka zawiera 1000mg witaminy C, co wg tabeli na opakowaniu odpowiada 1250% dziennego zapotrzebowania na ten składnik. Pamiętać jednak należy o tym, że w czasie choroby nasze zapotrzebowanie wzrasta i dawka, którą normalnie bralibyśmy profilaktycznie może nie wystarczyć. Dodatkowo w suplemencie znajduje się 10mg cynku i 100mg bioflawonoidów cytrusowych (wzmacniają i przedłużają działanie witaminy C). Koszt suplementu to około 25zł/100 tabletek. Doraźnie przez pierwsze 2-3 dni stosowałem po 3 tabletki dziennie, czyli zwiększyłem zalecaną do spożycia dawkę trzykrotnie.

Ekstrakt czosnku

Drugim elementem mojego zestawu jest ekstrakt czosnku. Czosnek jest naturalnym antybiotykiem, wspomaga odporność i układ oddechowy, dodatkowo obniża ciśnienie. Suplement, który stosowałem nosi nazwę Garlicin i zawiera 200mg ekstraktu czosnku w jednej kapsułce. Stosowanie według zaleceń producenta: 1 kapsułka dziennie. Trzymałem się zalecanej dawki. Dodatkowym atutem tej formy suplementu jest fakt, iż ekstrakt jest bezzapachowy. Koszt: około 9zł/30 kaps.

Jeśli masz jakieś wątpliwości przed zastosowaniem suplementu, skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą:). Nie zachęcam też do powielania mojego przykładu co do zwiększania zalecanych dawek suplementów. Opisane tu sytuacje mają charakter wyłącznie informacyjny, każdy z nas ma inny organizm i na każdego duża dawka jakiejś substancji może zadziałać inaczej.

Pozdrawiam!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dla początkujących, Zdrowie i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Zestaw na (przed)świąteczne przeziębienie

  1. Why pisze:

    Miód – do herbaty (ale jak już nieco ostygnie) może być znakomitym uzupełnieniem Twojego zestawu. Tylko musi być kupiony „u źródła”, ze sprawdzonej pasieki, a nie z hipermarketu za 9.99 zł. Artykuł bardzo na czasie 😉

  2. afajer pisze:

    A jaka będzie różnica między źródłem a hipermarketem?

    Czosnek w tabletkach ułatwia życie, dobrze, że nie trzeba ssać ząbka czosnku 🙂

    • Why pisze:

      W hipermarketach często masz miody made in China (opisane jako „produkt wyprodukowany poza Unią Europejską”), które zrobione są z proszku. Pszczół to one nie widziały nawet na obrazku. Sama chemia, sztucznie dosładzana. Bez wartości odżywczych. Ale taki miód jest tani, a produkt „ma być przede wszystkim tani”, prawda? 🙂 No więc takich „miodów” lepiej nie kupować…

  3. fitmaniac2012 pisze:

    Przyznam, że również nie kupuję miodu w markecie. Jeśli już, to w jakimś sklepie ze zdrową żywnością – zazwyczaj sklepy takie oferują produkty od lokalnych dostawców. Moim zdaniem to, co jest produkowane na masową skalę, z użyciem wszelkiego rodzaju „polepszaczy” nie koniecznie musi być dla nas dobre, a na pewno warto zapłacić trochę więcej za produkt o lepszej jakości.

  4. Why pisze:

    @afajer – tak, można tak powiedzieć. To tak jakbyś porównał zupę, powiedzmy domową pomidorową z pomidorówką instant z paczki. Niby jedno i drugie to zupa, pachną podobnie, obie są czerwone, ale… jeden to sama natura (to my wrzucamy świeże pomidorki, czosnek, koncentrat, itp.). A na zupkach instant daleko się nie zajedzie – powodują niestrawność, przyczyniają się do otyłości, są generalnie bezwartościowe. Poczytaj o miodach w necie, wbij „sztuczne miody z Chin” w googlu. Lektura tyleż pożyteczna co, być może, zaskakująca!

  5. dr n. med. Michalina S. pisze:

    Jak widać zaufanie do napisów na opakowaniach jest wszechpotężne lecz niestety może okazać się zgubne. Długotrwałe przyjmowanie dużych dawek witaminy C znacząco przyczynia się do powstawania kamieni nerkowych. Przyjmowanie dawek rzędu 3000 mg to niestety czysta głupota i narażanie nerek na zbędne i niestety wysokie ryzyko. Organizm nie jest w stanie przyswoić takiej ilości witaminy, podobnie jak nie przyswoi jednorazowo nawet 1000 mg. W powyższym poście wychodzą niestety braki w wiedzy i widać, że piszący nie dysponuje absolutnie żadną wiedzą medyczną tudzież farmaceutyczną. W zapobieganiu przeziębieniom i łagodzeniu ich skutków dużo większa rolę odgrywa cynk. Ekstrakt z czosnku? Proszę bardzo. Dużo skuteczniejszy będzie jednak zgnieciony ząbek (lub dwa) spożyty przez pójściem spać. Kończąc chciałabym ostrzec przed bezkrytycznym stosowaniem terapii domorosłych medyków. Nie ma cudownych specyfików i to czy jakiś medykament zadziała na daną osobę jest wypadkową wielu czynników. Nie mamy też pewności czy dany suplement który zadziałał u innej osoby nie okaże się zgubny dla innej. Internet jest medium bardzo pomocnym a informacje w zasięgu ręki. Nauczmy się filtrować informacje i sięgać do wiarygodnych źródeł. W przeciwnym wypadku przeczytana na blogu informacja o 3000 mg dawce witaminy C, może nadgorliwej osobie przysporzyć niepotrzebnych cierpień a nefrologowi dodatkowej pracy.

    • fitmaniac2012 pisze:

      Dziekuje za wyczerpujacy komentarz i konstruktywna krytyke:). Kazdy ma prawo do wlasnej opinii. Logiczne jest, ze nie na kazdego wszystko dziala tak samo. I wiadomo, ze najlepiej zglosic sie do lekarza po stosowny antybiotyk na kazda dolegliwosc zamiast probowac domowych metod. Pozdrawiam!:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s